Skip to main content

„Botaniczna Piątka” w Ogrodzie Botanicznym w Powsinie

By Aktualności

W pierwszą niedzielę kwietnia (02.04.2023) zapraszamy wszystkich do Ogrodu Botanicznego PAN w Powsinie na bieg z cyklu „Botaniczna Piątka”.

Wydarzenie niezwykłe w pięknych okolicznościach przyrody, którego mamy zaszczyt być partnerem. Impreza w której nie ma limitów wiekowych, a wszystkich uczestników łączy aktywny, zdrowy styl życia.

Dołącz do rodziny „Botanicznej Piątki” i baw się razem z nami.

Na tę okazję przygotowaliśmy dla Was coś specjalnego. Co takiego? WIęcej szczegółów już wrotce na naszych social mediach. Dodatkowo na każdego uczestnika edycji wiosennej na mecie czekać będzie pamiątkowy medal, pierwszy z tegorocznej kolekcji Botanicznej Piątki!

Więcej szczegółów oraz zapisy, regulamin i lista startowa:

https://botaniczna5.pl/events/botaniczna-piatka-warszawa-edycja-wiosenna-2023/

 

 

 

Queenax, czyli małpi gaj dla dorosłych

By blog

Queenax – tego sprzętu nie sposób nie zauważyć wchodząc do naszego studia. Zajmuje centralne miejsce i jest oferującym wiele możliwości obszarem treningowym. To urządzenie jest jak małpi gaj dla dorosłych.

Dzięki Queenax’owi możemy zorganizować ciekawe zajęcia z treningu funkcjonalnego. Tu wykonywanie ruchów z życia codziennego jest łatwe, a ilość dostępnych ćwiczeń praktycznie nieograniczona.

Dlaczego wyposażyliśmy Body Design w Queenax?

Przede wszystkim przekonała nas jego wszechstronność. Można powiedzieć, że Queenax pomnaża przestrzeń treningową w unikalny wizualnie sposób. Konstrukcja Queenaxa pozwala wykorzystać każdą powierzchnię sali (podłogę, ściany i sufit), zachowując jednocześnie otwartą przestrzeń potrzebną np. do jogi, kickboxingu, indoor cyclingu i innych zajęć.
Dzięki możliwości łatwego mocowania, usuwania i rekonfiguracji akcesoriów treningowych, Queenax zmienia się w oka mgnieniu i pozwala na różne rodzaje treningu.

Jest wspaniałym systemem treningowym, który można skonfigurować na wiele sposobów.  Nie tylko umożliwia to pracę z różnymi klientami, ale także nie pozwala im na nudę. Z Queenax’em trening to zabawa.

Przyjdź i przetestuj!

Polecamy też lekturę wpisu o Vertimax’ie 

VertiMax – trenuj jak profesjonaliści

By blog

Platforma VertiMax to sprzęt stworzony z myślą o sportowcach. Służy do treningu skoku pionowego, zwinności, mocy i szybkości. Sprzęt ten wykorzystywany jest do pracy z profesjonalistami we wszystkich dyscyplinach sportowych, w tym (ale nie tylko) w koszykówce, piłce nożnej, siatkówce, baseballu, tenisie, hokeju, MMA, gimnastyce czy zapasach.

VertiMax to najbardziej efektywny system treningu skoku pionowego na świecie. Pozwala sportowcowi zmaksymalizować zarówno eksplozywną siłę nóg, jak i prędkość ruchu ramion, co prowadzi do doskonałego wzrostu wydajności skoku.

Pewnie chcesz wiedzieć, czym jest owa siła eksplozywna? Otóż siła eksplozywna to zdolność ciała do rozwijania maksymalnej siły w najkrótszym czasie. Udowodniono, że wysoki poziom siły eksplozywnej jest uważany za jeden z najważniejszych czynników określających sukces sportowy.

Nauka skakania wyżej z VertiMax’em trenuje nie tylko nogi, ale także inny ważny element ruchu – wymach ramion. Badania wykazały, że 13 procent możliwości pionowego skoku pochodzi z prędkości wymachu ramion. Tego właśnie „uczy” VertiMax. Z taśmami oporowymi na biodra, nogi i ręce.

Co czyni VertiMax tak doskonałym sprzętem:

  • pozwala na oporowanie zadanego ruchu w promieniu 8 m,
  • może na nim ćwiczyć jednocześnie kilka osób (dlatego wykorzystywany jest w USA w sportach drużynowych),
  • można pracować z  nim również w terenie, w warunkach determinujących daną dyscyplinę,
  • ma szerokie zastosowanie także w treningu z osobami ze schorzeniami aparatu ruchu. Dzięki VertiMax’owi możemy oporować ruch z jednoczesnym odciążaniem newralgicznych punktów. Chodzi np. o przysiad, w którym obciążenie podpinamy do pasa odciążając w ten sposób kręgosłup efektywniej w porównaniu z zastosowaniem klasycznej sztangi na barkach.
  • w Polsce rzadko można go jeszcze można spotkać w studiach treningu, a my go mamy.

Więcej o tym wyjątkowym urządzeniu dowiesz się u naszych trenerów.

 

Trening w Body Design, czyli komfort i bezpieczeństwo

By blog

Trening w Body Design to komfort i bezpieczeństwo. Nasze studio ma ponad 300 mkw. wygodnej powierzchni treningowej. U nas nie ma tłoku. Każdy klient może liczyć na indywidualne traktowanie, a co się z tym wiąże, kameralną atmosferę treningu.

Zwykle na sali jesteś ty i trener. Czasem zdarza się, że jednocześnie pracuje dwóch lub 3 trenerów ze swoimi podopiecznymi, ale nadal nie są to warunki oferowane przez większe obiekty.

U nas trening to przyjemność.

Podczas pandemii stawaliśmy na głowie, żeby podopieczni czuli się u nas bezpiecznie. W najtrudniejszym czasie pomieszczenia były regularnie ozonowane. Klienci dzięki temu zaufali nam w tym najtrudniejszym czasie. Nasze działania i dojrzałość klientów uchroniły nas przed kolejnymi falami zakażeń. Nawet jeśli ktoś chorował lub teraz choruje, to świetnie działa system powiadamiania i zachowujemy się odpowiedzialnie. Wdrożyliśmy szereg procedur, które pozwalają nam normalnie funkcjonować i trenować. Ostatnie dwa lata nauczyły nas działać także w niesprzyjających warunkach.

Przyjdź i sprawdź. Poczujesz się w naszym studiu, jak w prywatnej strefie treningowej. Zapraszamy!

 

Trening w Body Design, czyli co nas wyróżnia?

By blog

Nowi lub potencjalni klienci często pytają, co wyróżnia Body Design? Przecież trening to trening. Tak, ale…
Praca z klientem nie wygląda u nas tak, jak w innych obiektach tego typu. Koncepcja naszego studia opiera się na diagnostyce i odpowiednim sposobie prowadzenia klienta. To nas wyróżnia na rynku.

W Body Design klient najpierw trafia na ocenę funkcjonalną. To jest punkt wyjścia. Ale ważne jest to, co dzieje się później. Klient, podopieczny, a czasem nawet pacjent (wszystko zależy od jego stanu zdrowia i kondycji) nie trafia do jednego trenera. Każda osoba ćwicząca u nas ma trenera prowadzącego, ale zajmujemy się nim wszyscy. Jego przypadek jest dyskutowany i szukamy najlepszych rozwiązań, dlatego zwykle pracuje z różnymi trenerami, bo nasze kompetencje są różne i uzupełniamy się w ten sposób.

W takiej koncepcji masz okazję ćwiczyć jak zawodowcy. Ty jesteś w centrum uwagi zespołu fachowców – trenera prowadzącego i trenerów wspomagających.

Każdy klient ma swoje miejsce, swój wątek w naszej dokumentacji. Jego przypadek jest opisany, konsultowany i poddawany aktualizacji. Nasi podopieczni są naszymi wspólnymi klientami, którzy są przez nas zaopiekowani w najlepszy możliwy sposób.

Jeśli każdy trener pracowałby tylko ze swoimi klientami, automatycznie ograniczalibyśmy się. Nie korzystalibyśmy ze swoich doświadczeń. Tymczasem uczymy się od siebie nawzajem. Organizujemy szkolenia wewnętrzne, podczas których każdy musi co jakiś czas przygotować prezentację na określony temat. To część koncepcji naszego studia.

Dzięki testom, które wykonujemy na samym początku współpracy, klient widzi dysfunkcje i swoje potrzeby. No i robimy wszystko, żeby zrozumiał, że trening to pierwszy krok, ale reszta zależy w dużej mierze od niego.

Rozpoczęcie treningów to początek zmian nawyków, często stylu życia. I tu najwięcej zależy od samego klienta. Praca z trenerem to jedynie mały fragment zmian.

Zapraszamy na trening! Sprawdź nas!

Rower M3i – Keiser wyznacza standardy w treningu

By blog

Keiser to amerykańska marka urządzeń treningowych z opatentowanym systemem oporu pneumatycznego. To profesjonalny sprzęt do treningu sportowego, ale także dla branży fitness oraz do rehabilitacji. Obecnie na maszynach marki Keiser trenuje ponad 80 proc. najlepszych profesjonalnych drużyn sportowych na świecie!

Keiser ma w swojej ofercie sprzęt siłowy, sprzęt cardio oraz linię do treningu funkcjonalnego. My sięgnęliśmy po jedno z flagowych urządzeń marki – rower do indor cyclingu.

Rower made by Keiser

Ciężko nie zgodzić się z producentem, który reklamuje swój sprzęt słowami:

Rower, który wciąż podnosi poprzeczkę. Bo M3i marki Keiser, który od niedawna znajdziecie także w naszym studiu, jest naprawdę wyjątkowym rowerem.

Już sama konstrukcja jest bardzo innowacyjna. Rama w kształcie litery V pozwala na dopasowanie roweru do różnych, nawet bardzo niskich lub bardzo wysokich użytkowników. Opór magnetyczny zapewnia płynny i cichy trening. Regulacja oporu podczas treningu również odbywa się w bardzo płynny sposób. Zarówno siedzenie, jak i kierownica, są regulowane w czterech kierunkach. Intuicyjna konsola, w którą wyposażony jest ten model roweru, wyświetla rytm, moc, kalorie, tętno, czas jazdy, dystans i opór.

Warto przetestować ten sprzęt. Czekamy na wasze wrażenia z jazdy.

 

Polecamy również lekturę wpisu – Bieżnia SKILLMILL

 

Bieżnia SKILLMILL – biegaj i trenuj bezpiecznie

By blog

Dobre studio treningu to połączenie fachowości kadry z odpowiednim, dostosowanym do potrzeb klientów sprzętem. Kilka artykułów na naszym blogu poświęcimy więc prezentacji zarówno trenerów, którzy u nas pracują, jak i wyposażeniu, które pozwala osiągać z klientami najlepsze efekty. Zaczynamy od sprzętu. Na pierwszy ogień idzie bieżnia SKILLMILL włoskiej marki Technogym.

W 2017 roku magazyn dla biegaczy Runner’s World America wyróżnił wspomniana bieżnię za innowacyjność. Bieganie na SKILLMILL, zdaniem jury, „staje się łatwiejsze i przyjemniejsze niż kiedykolwiek wcześniej”.

Co takiego czyni to urządzenie wyjątkowym?

Otóż było to kilka lat temu pierwsze na rynku urządzenie napędzane siłą mięśni człowieka.

SKILLMILL pozwala podczas treningu aktywować wszystkie systemy energetyczne organizmu użytkownika: siłę, wydolność, wytrzymałość i zwinność.

Dzięki opatentowanej technologii Multidrive, SKILLMILL dopasowuje opór urządzenia do poszczególnych ćwiczeń. SKILLMILL to idealne rozwiązanie zarówno dla sportowców, jak i osób dbających amatorsko o swoją kondycję. SKILLMILL znajduje zastosowanie w treningu interwałowym o wysokiej intensywności (HIIT). Wpływa też na poprawę zdolności organizmu do wykonywania złożonych i trudnych ruchów wymagających koordynacji nerwowo-mięśniowej.

SKILLMILL to także bardzo bezpieczny trening. Zapobiega urazom i pomaga uniknąć zagrożeń dla zdrowia wynikających z nieprawidłowej postawy czy nieprawidłowych ruchów. Gwarantuje to ergonomiczna konstrukcja urządzenia.

Jeśli chcecie sami przetestować wszechstronność tego urządzenia, zapraszamy na trening do Body Design. Nasi trenerzy chętnie zaprezentują szeroką paletę możliwości SKILLMILL’a.

 

 

Z jak zakwasy

By blog

Konfucjusz twierdził, że naprawę państwa należy zacząć od naprawy pojęć. Parafrazując te słowa w kontekście treningu pokuszę się o stwierdzenie, że skuteczną naprawę organizmu po wysiłku należy zacząć od naprawy pojęć. A pojęciem, które w mojej opinii wymaga naprawy są legendarne „zakwasy”. O tym czym one są, a czym z pewnością nie są, oraz jak radzić sobie w sytuacji, gdy już wystąpią, przeczytacie w poniższym artykule.

Czym jest autentyczny zakwas?

Omówienie procesu powstawania wymaga wpierw wytłumaczenia pochodzenia samej jego nazwy. Otóż pojęcie zakwasu pochodzi od kwasicy metabolicznej, tj. reakcji powstającej na drodze przemian energetycznych beztlenowych. Kiedy w trakcie glikolizy beztlenowej dochodzi do wytworzenia kwasu pirogronowego oraz NADH, a z racji tego, że oba związki nie mogą ulec szybkiemu utlenieniu, w konsekwencji dochodzi do reakcji między nimi czego produktem jest kwas mlekowy, podlegający szybkiej dysocjacji do postaci mleczanu oraz jonu wodorowego.

Następnie mleczan wraz z jonami wodorowymi dyfunduje do krwi, dzięki czemu maleje ich stężenie wewnątrz włókna mięśniowego. Aby doszło do zakwaszenia mięśnia stężenie jonów wodoru w jego wnętrzu musi wzrosnąć, a co za tym idzie jego pH musi obniżyć swą wartość z 7,0 (100 nmol/l) na 6,5, a nawet niżej. Osiągnięcie pH rzędu 6,3 powoduje upośledzenie działania enzymów katalizujących przebieg reakcji biochemicznych, zarówno tlenowych, jak i beztlenowych.

Stwierdzono również, że wzrost stężenia jonów H oraz fosforanowych zmienia warunki reakcji hydrolizy ATP. Ilość uwalnianej energii w trakcie tej reakcji jest tym mniejsza, im większe jest stężenie produktów reakcji. Zmiany te mają znaczący wpływ na funkcjonowanie włókna mięśniowego.
Ponadto wzrost stężenia jonów wodorowych powoduje: upośledzenie skurczu mięśnia, drażnienie wolnych zakończeń nerwowych utrudniając pobudzanie mięśni do pracy, uczucie pieczenia w mięśniu w trakcie wykonywania wysiłku. Można zatem uznać, że to właśnie jony wodorowe prowadzą do kwasicy, zaburzeń metabolicznych a także upośledzenia przewodnictwa nerwowo-mięśniowego.

Jak w takim razie doprowadzić do takiego stanu w warunkach treningowych?

Otóż kluczem do zaistnienia tejże sytuacji jest intensywność realizowanego treningu. A kwasicę możemy osiągnąć już przy obciążeniu ~60-80% VO2max, przy którym to dochodzi do wzrostu komponenty przemian beztlenowych. Natomiast jeśli intensywność naszego wysiłku będzie wynosić >80% VO2max, wtem odnotuje się ciągły wzrost stężenia kwasu mlekowego (>4 mmol/l) we krwi aż do chwili zmęczenia i zaprzestania wysiłku. Jednakże stężenie mleczanu we krwi i mięśniach normalizuje się szybko po zakończeniu wysiłku, a bolesność mięśni występująca w trakcie wysiłku zanika w ciągu kilku minut, przy skrajniejszych sytuacjach może trwać kilka godzin.

Czym więc zakwas nie jest?

Zapewne znacie ten stan sztywności, bolesności oraz tkliwości mięśniowej upośledzającej nasze zdolności ruchowe, pojawiającej się dzień po intensywnym bądź długotrwałym treningu i osiągającej swe apogeum 24-72h po tym zdarzeniu. Po przeanalizowaniu powyższego fragmentu już pewnie się zorientowaliście, że to co nazywaliście nierzadko zakwasami w rzeczywistości nimi nie były. A więc czym?
Otóż opisany stan kryje się pod nazwą „opóźnionej bolesności mięśni” (ang. DOMS – delayed onset of muscle soreness). Prawdopodobnie spowodowana jest obrzękiem, zniszczeniem komórek mięśniowych z wyciekiem cytoplazmy do przestrzeni międzykomórkowej oraz towarzyszącym temu stanom zapalnym. Markerem określającym skalę opisanych mikrourazów jest stężenie osoczowej kinazy kreatynowej. DOMS występuje zwłaszcza po skurczach ekscentrycznych, a także po intensywnym wysiłku oporowym angażującym nowe grupy mięśniowe.

Jak sobie radzić?

Na koniec warto wspomnieć o metodach, które pomogą nam przetrwać DOMS i przygotować się do kolejnej jednostki treningowej.
Wśród środków, które mają pomóc nam to osiągnąć, występują:

  • masaż (w tym automasaż z wykorzystaniem np. rollera),
  • krioterapia,
  • stretching po treningu,
  • aktywność ruchowa o niskiej intensywności,
  • suplementacja (tauryna, bcaa, hmb, l-karnityna, l-cytrulina, kurkumina, krokus, kwasy omega-3 oraz kofeina).

Jednakże pamiętajcie, że lepiej zapobiegać niż leczyć. A więc wyeliminujcie długie przerwy między waszymi treningami, a pozbędziecie się głównego źródła problemu. Choć oczywiście DOMS-u zupełnie nie unikniecie.

Trener Mateusz

Fot. Jesper Aggergaard/ Unsplash
Przeczytaj też H jak Hashimoto

 

H jak Hashimoto

By blog

Choroby autoimmunologiczne są obecnie bardzo często występującymi schorzeniami. Ich przyczyną jest nieprawidłowo działający
układ odpornościowy, który atakuje komórki własnego organizmu. Jednym z bardzo „popularnych” schorzeń, o którym chciałbym dziś opowiedzieć, jest Hashimoto.

Tkanki niszczone przez system immunologiczny to m.in.:

  • tarczyca (choroba Gravesa-Basedowa, Hashimoto),
  • trzustka (cukrzyca typu 1 -insulinozależna),
  • tkanki układu nerwowego (stwardnienie rozsiane),
  • tkóra (łuszczyca, bielactwo, łysienie plackowate),
  • stawy (reumatoidalne zapalenie stawów, zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa, łuszczycowe zapalenie stawów),
  • jelita (choroba Leśniowskiego-Crohna, celiakia),
  • nadnercza (choroba Addisona),
  • żołądek (anemia złośliwa).

W każdym przypadku zaburzone zostają funkcje narządu lub układu, który jest przedmiotem agresji. Nie dzieje się to jednak od razu. Jeśli na przykład celem systemu odpornościowego stanie się tarczyca, to objawy nieprawidłowego działania tego narządu wystąpią dopiero w momencie znacznego uszkodzenia tkanki. Doprowadzi to do niedoczynności. W chorobach autoimmunologicznych mogą minąć lata, zanim nasze schorzenie ujawni się.

Często dopiero wtedy stawiana jest prawidłowa diagnoza, co możliwe jest dzięki następującym badaniom:
USG tarczycy, przeciwciała antyTPO i antyTG, TSH, FT3 i FT4. Stan zapalny tarczycy widoczny będzie na obrazie USG. Podwyższony
poziom TSH i/ lub obniżony poziom FT3 i FT4 świadczy o niedoczynności tarczycy.  Natomiast o tym czy ma to podłoże
autoimmunologiczne przekonujemy się po zbadaniu przeciwciał (wysoki poziom). To ostatnie badanie warto wykonać nawet, jeśli
hormony (FT3, FT4 i TSH) będą w normie. Same przeciwciała również nie przesądzają, że mamy do czynienia z Hashimoto,
ponieważ ich podwyższony poziom występuje też w innych chorobach. Musimy jednak wiedzieć, że w przeważającej ilości
przypadków niedoczynność tarczycy ma podłoże autoimmunologiczne.

Leczenie

Konwencjonalne leczenie polega na ogół na podaniu syntetycznych hormonów T4. Zazwyczaj jest to euthyrox lub
letrox. Niestety w żaden sposób nie adresuje to problemu z układem odpornościowym, a pacjenci nadal czują się źle. Dochodzi jeszcze
problem samego leku. Zanim T4 zacznie realnie wpływać na funkcjonowanie naszego organizmu, musi zostać przekształcone w jej
aktywną formę czyli T3. Przy ogólnoustrojowym stanie zapalnym (co ma miejsce w chorobach autoimmunologicznych), taka konwersja jest
utrudniona.

Objawy, które może odczuwać pacjent to:

  • Zmęczenie
  • Senność
  • Przyrost masy ciała
  • Poranne bóle głowy
  • Depresja
  • Słaba pamięć i problemy z koncentracją
  • Zaparcia
  • Zaburzenia miesiączkowania, niepłodność, spadek libido
  • Uczucie zimna
  • Stany lękowe
  • Wolne tętno i niskie ciśnienie krwi
  • Problemy z krążeniem
  • Brak odporności
  • Problemy trawienne (np. niestrawność)
  • Trudno gojące się rany
  • Sucha skóra
  • Wypadanie włosów
  • Niska temperatura ciała
  • Obrzęki twarzy, rąk i nóg
  • Bóle stawów i mięśni.

Dieta w Hashimoto

Jeżeli samo przyjmowanie hormonów nie przynosi oczekiwanych rezultatów, pomocne mogą okazać się właściwe odżywianie i
suplementacja. Dieta eliminacyjna potrafi skutecznie zmniejszyć objawy Hashimoto, czyli doprowadzić do remisji choroby. Należy
wtedy zastosować następujący protokół:

  1. Wykluczamy produkty, które wywołują reakcje ze strony układu odpornościowego:
    Wszystkie zboża (pszenica, żyto, owies, orkisz, jęczmień, gryka, ryż i inne), nabiał, jajka, warzywa(strączki, ziemniaki, pomidory, papryka, bakłażan, surowy kalafior i brokuł – gotowane można jeść), alkohol, cukier, słodziki, syrop glukozowo-fruktozowy, tłuszcze trans (słodycze, margaryny, batony, chipsy itd.), tłuszcze omega 6 (większość orzechów, pestki dyni i słonecznika).
  2. Dieta powinna opierać się na poniższych produktach: mięso i podroby (drób, wołowina, wieprzowina), ryby, warzywa (z wyjątkiem tych wymienionych powyżej), owoce, tłuszcz jako źródło energii (awokado, oliwki, oliwa, mleko i olej kokosowy, masło ghee, tłuszcz zwierzęcy – smalec).
    W miarę możliwości należy wybierać produkty ekologiczne, czyli takie, przy których produkcji nie używa się pestycydów, herbicydów,
    antybiotyków i hormonów.
  3. Suplementacja: witamina D3, probiotyki, jod (może być problematyczny przy zbyt małej ilości selenu), selen, Omega 3, witamina A, witamina E.Powyższy schemat odżywiania i suplementacji powinien przynieść poprawę stanu zdrowia w okresie od 1 do 3 miesięcy. Po tym czasie można stopniowo wprowadzać pojedyncze produkty z zachowaniem zasad zdrowego żywienia.

Do zobaczenia na treningach!

Trener Adam
Polecamy też lekturę Blog – czas start!
Fot. EMI/ Unsplash

Blog – czas start!

By blog

Po co blog? Bo chcemy edukować i inspirować naszych klientów. Zaczynamy od kilku zdań od szefa.

Nazywam się Rafał Parzych. Jestem pomysłodawcą oraz twórcą Body Design. Nieskromnie dodam, że udało mi się zgromadzić wokół siebie fantastycznych ludzi i specjalistów z pasją. Razem tworzymy zespół, który poznacie, jeśli będziecie śledzić naszego bloga. Specjalizujemy się w treningu z opieką trenerską.

Z pozoru jest to miejsce jakich wiele. U nas też można szlifować swoją formę fizyczną. Jednak jest wiele rzeczy, które wyróżnia Body Design i czyni nas jednym z wyjątkowych miejsc na treningowej mapie Polski.

 

Wyjątkowa koncepcja

Trenując u nas poczujesz się jak profesjonalista. Nad każdą osobą u nas ćwiczącą pracuje sztab, na który składają się wszyscy nasi specjaliści.

Kameralność

Dysponujemy ponad 300 m2 powierzchni studia. Dbamy o ograniczoną  liczbę osób ćwiczących tak, aby każdy poczuł się jak na prywatnej siłowni.

Blog - czas start!

Najwyższej klasy sprzęt

Dysponujemy sprzętem do treningu najwyższej klasy. U nas ćwiczysz na urządzeniach marki Queenax, Vertimax, Technogym (Artis Series), które często znajdziesz w najlepszych klubach sportowych na świecie.

Wykwalifikowani trenerzy

W skład zespołu wchodzą wykwalifikowani specjaliści, o których więcej w zakładce Nasz Team. Poznacie ich bliżej także śledząc artykuły na naszej stronie w zakładce BLOG.

Do zobaczenia w Body Design!

Rafał

Fot. Zofia Kowalczyk